Przez lata brukselka uchodziła za jedno z najmniej lubianych warzyw.
Była tym warzywem, które dzieci przesuwały po talerzu; dodatkiem, którego unikanie było częstym tematem żartów; a także potrawą, którą wielu dorosłych zapamiętało jako miękką, gorzką i o dziwnym, siarkowym posmaku.
Jednak brukselka przeżywa obecnie swój wielki powrót.
Dziś można ją spotkać w wersji pieczonej na chrupko, cienko pokrojoną w sałatkach, podsmażaną z czosnkiem, serwowaną z parmezanem czy skropioną glazurą balsamiczną – a nawet podawaną w ekskluzywnych restauracjach. Co zatem się zmieniło?
Odpowiedź może być prostsza, niż sądzisz: kluczowe znaczenie ma sposób przygotowania tego warzywa.
Skąd wzięła się tak zła sława brukselki?
Brukselka naturalnie zawiera związki siarki zwane glukozynolanami. Odpowiadają one za charakterystyczny aromat i goryczkę typową dla warzyw kapustnych, takich jak brukselka, brokuły, kapusta czy kalafior.
Problem staje się szczególnie odczuwalny, gdy brukselka zostanie poddana zbyt długiej obróbce termicznej.
Zbyt długie gotowanie sprawia, że warzywo staje się miękkie i nabiera intensywnego zapachu, który wielu osobom kojarzy się z dzieciństwem. Nadmierne gotowanie może nasilić te nieprzyjemne cechy, które przyczyniły się do złej reputacji brukselki.
Innymi słowy, niechęć do brukselki z czasów dzieciństwa mogła wynikać nie tyle z samego smaku warzywa, co ze sposobu jego przyrządzania.
Nowoczesne podejście do gotowania zmienia wszystko
Czytaj dalej na następnej stronie →
